SAM SHEPARD
Prując przez raj
PRZECZYTAJ FRAGMENT KSIĄŻKI
Przełożył Marek Cieślik
Dom z butelek na pustyni Mojave, koń szybszy od najlepszego auta w całym miasteczku, śmierć od płonącego materaca, czosnek w butach, Austriak na arizońskiej autostradzie, jointy jak chińskie petardy, tajemnicze zniknięcie żony z pokoju numer 33, aktor, który nie lata. Opowiadania Sama Sheparda, rozgrywające się w tej osobliwej scenografii, pełne zaskakujących zwrotów akcji, to kwintesencja amerykańskiej tradycji krótkich form prozatorskich. Autor dowodzi w nich niezwykłej umiejętności kondensacji frazy, wyczulonego słuchu literackiego i nieprzeciętnego dowcipu.
Prując przez raj to rzecz o upadku amerykańskiego snu, portrety mężczyzn w kryzysie tożsamości, a przede wszystkim zabawne – i zarazem przejmujące swoim czarnym humorem – opowieści o poczuciu osamotnienia mimo ludzi wokół.
Michał Tabaczyński:
W czasach, kiedy tak desperacko próbujemy zrozumieć Amerykę, Sam Shepard daje nam wgląd w jej najbardziej zagadkowe i zakazane rewiry, tajemne kręgi amerykańskiego czyśćca: pustkę, nudę, grozę bezludnych przestrzeni w miejscach, które czasem trudno znaleźć nawet na najdokładniejszych mapach Teksasu, Nowego Meksyku, Dakoty, Utah, Arizony… Hollywoodzki bon vivant, najwybitniejszy dramaturg swojego pokolenia, intelektualista, folkowy perkusista, kowboj w kapeluszu i kraciastej flaneli, ujeżdżający konie i grający na gitarze przy ognisku pośrodku niczego. Pisarz równie amerykański jak bohaterowie, których grywał. Minimalistyczny jak Carver. No i do tego jeszcze piszący swoje kawałki na maszynie Hermes 3000, co tylko dodaje mu punktów do charyzmy.
Dziś rano wyruszam samochodem do Meksyku robić film reżyserowany przez Niemca, napisany przez Szwajcara, a kręcony przez Greka z ekipą Francuzów i Włochów. Powinno być ciekawie. Przed hotel podjeżdża przedłużona limuzyna marki Lincoln, niebieski metalik, z której wysiada szofer w paradnym stroju – wysoki blondyn w typie wikinga, w smokingu z szerokim pasem i z żabotem na piersi. Nazywa się Gunther Henker, pochodzi z Austrii i jest strasznie upierdliwy. Prowadzi, jakby myślał, że nadal jedzie autobahną: dojeżdża pędem aż pod tylny zderzak auta przed sobą i błyskając światłami, żąda, żeby zjechało z jego pasa. Próbuję mu wytłumaczyć, że kiedy w Stanach jeździ się w ten sposób, osiąga się tylko to, że wkurza się innych. Odpowiada:
– Ale oni powinny się posuwać! Oni nie wiedzą tego? My jadą po szybki pas, nie po wolny pas!
Nie zarzuca swojej okropnej maniery namolnego siedzenia innym na ogonie. Wsioki w chevroletach camaro pokazują nam faka albo przepuszczają nas, a potem doganiają i w rewanżu też błyskają światłami. Niektórzy wymachują przez otwarte szyby bronią palną i pokazują nam noże myśliwskie. Sugeruję Guntherowi, żeby może zdjął swój smoking, kiedy już wjedziemy do Arizony.
OKŁADKA: MIĘKKA ZE SKRZYDEŁKAMI
LICZBA STRON: 296
WYMIARY [MM]: 130 X 205
PROJEKT OKŁADKI: SARA MAKUCH
FOTOGRAFIA NA OKŁADCE: ALEX FRAYNE
ISBN: 978-83-973079-3-3
DATA PREMIERY: 24 MARCA 2025
CENA OKŁADKOWA: 58,90 PLN

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury – państwowego funduszu celowego


